Sunday, July 18, 2010

Kobiety u Koterskiego-06

Zakończenie

Można wiele zarzucić matce, a później żonie oglądanym oczami Miauczyńskiego, ale mimo wszystko kontrast między domem po detronizacji kobiety i w czasie jej rządów mówi sam za siebie. Adam „więziony” przez którąś z kobiet, mimo niezliczonych pretensji, braków i niewygód mieszka w zadbanym domu albo mieszkaniu wypełnionym „domowym ciepełkiem”. Chodzi tu oczywiście o „ciepełko” czysto zewnętrzne, polegające na czekającym obiedzie, upranych skarpetkach i wyprasowanej koszuli, a nie na poczuciu bezpieczeństwa i akceptacji. Jednocześnie warto zauważyć, że Adam wyzwolony wcale nie zyskuje „ciepełka” realnego. W Dniu Świra mieszka sam, ale sam siebie nie akceptuje, a pustka, którą do tej pory mógł obciążyć matkę albo żonę, dopada go najokrutniej właśnie wtedy, kiedy sam kolejny wieczór gapi się w telewizor i pali wieczornego papierosa. Podobnie jest z alkoholizmem we Wszyscy jesteśmy Chrystusami – po odejściu od żony, a później od matki uzależnienie nie tylko się nie kończy, ale wręcz nasila. Możliwe jest pozbycie się osób, które wini się za własne problemy, ale pozbycie się tych problemów jest już znacznie trudniejsze. Jak zostało już zaznaczone we wstępie, wszelkie cechy kobiet są projekcją wnętrza głównego bohatera, mężczyzny. Pozbycie się jednej kobiety oznacza, że projekcja zostanie przeniesiona na kolejną kobietę i tak dalej… aż do momentu, w którym nie ma jej na kogo przenosić i bohater musi wreszcie zobaczyć siebie samego bez zasłonek i szukania winowajców.

No comments:

Post a Comment