Sunday, July 18, 2010

Kobiety u Koterskiego-04

Kobieta idealna

Jak każdy ideał jest one nieosiągalna. Nigdy nie występuje jako realna bohaterka, chyba że dla pokazania erozji swojego perfekcyjnego wizerunku (Ajlawju). Zostaje stworzona przez Adama dla kontrastu z kobietami rzeczywistymi i dla odnalezienia samego siebie. Beata Kosińska-Krippner trafnie zauważa, że „dla odnalezienia męskiej tożsamości, konieczne jest odnalezienie ideału kobiecości”#, dlatego zagubiony bohater ciągle wyobraża sobie wspaniałą kobietę, która odmieni jego życie. Ponieważ jednak sam ma problemy z tożsamością, ideał kobiety także mu się wymyka i jest niemożliwy nie tylko do spełnienia, odnalezienia i pokochania, ale nawet do dookreślenia.
Kobieta idealna 2

Kobiety idealne występują w wyobraźni bohatera w dwóch odmianach: pierwsza związana jest jedynie ze spełnieniem fantazji seksualnych, a druga ma być wymarzoną kobietą, z którą chciałby spędzić resztę życia.

Zacznę od pierwszego typu, bo jest on niezwykle prosty. Chodzi o kobiety, które wydają się Miauczyńskiemu atrakcyjne i w związku z tym przypisuje on im cechy, które chętnie widziałby w idealnej kochance. Nie ma tutaj mowy o żadnych głębszych cechach charakteru, chodzi po prostu o to, żeby kobieta go pożądała, prowokowała seksualnie i nie stwarzała żadnych problemów, czyli zawsze słodkim głosem mówiła „tak kochanie”. Tego typu ideały nieustannie pojawiają się w windzie mrówkowca zamieszkanego przez Michała Miauczyńskiego (Życie wewnętrzne). To „pojawianie się” polega na tym, że prawdziwa, rzeczywista kobieta wchodzi do windy, a Miauczyński w wyobraźni natychmiast układa historię z nią w roli głównej i pozwala później tej wyimaginowanej kobiecie pojawiać się w swoim życiu częściej już poza windą.

W Nic śmiesznego, kobiety te występują już jako realne postacie, ale nie przynoszą Miauczyńskiemu satysfakcji, bo szuka w nich partnerki, a znajduje jedynie seks i to na ogół nieudany. Kobiety te peszą go, a jeżeli już wydaje się, że nareszcie odnalazł kobietę życia, to natychmiast okazuje się, że kolega z pracy (Maciej Kozłowski) ubiegł Adasia w jej odkryciu, co natychmiast zniechęca Miauczyńskiego do kontynuowania znajomości. W ten sposób mężczyzna reżyseruje swoje życie z równie miernym powodzeniem, jak scenariusze filmowe. Chociaż ciągle przyświeca mu ideał miłości na całe życie i prawdziwej sztuki, w obu tych przypadkach kończy się na zwykłych historiach porno.
Kobieta idealna 3

Kobieta idealna, którą ma nadzieję spotkać Adam, ma na imię Małgorzata (w późniejszych filmach Koterskiego, gdzie mowa o pierwszej miłości, kobiecie rzeczywiście poznanej, ale z niewiadomych przyczyn porzuconej, imię jej brzmi Ewa). Małgorzata jest wyśnioną miłością życia, partnerką, posiada cechy idealnej kochanki, ale oczekiwania związane z nią są znacznie większe. Adam w Nic śmiesznego formułuje je tak: „I będziemy ze sobą rozmawiać, jakbyśmy się rozstali dopiero wczoraj, jakbyśmy się znali od wielu lat, i że ona mi powie, że musieliśmy się kochać od dawna, nawet się jeszcze nie znając, i że ona wyszła tego dnia z bukietem żółtych kwiatów właśnie po to, bym ją wreszcie odnalazł.” Adamowi (Cezary Pazura) chodzi zatem o pokrewieństwo dusz, o przeznaczenie ich sobie na długo przed spotkaniem, może nawet przed narodzeniem. Podobnie Adam (Marek Kondrat) z Dnia Świra oczekuje, że jego Ewa będzie rozumiała wszystko bez słów i, w przeciwieństwie do matki, od razu zidentyfikuje, że rana na czole pochodzi od uderzenia w skrzynkę pocztową, ponadto uzna to za rzecz całkiem naturalną i nie zacznie zadawać zbędnych pytań. Poza tym partnerstwo kobiety idealnej jest kwalifikowane, tzn. kobieta jest dobrym partnerem, o ile we wszystkim zgadza się z mężczyzną. Symbolem pozornego partnerstwa jest odrzucenie żółtego bukietu kwiatów przez Małgorzatę zaraz po tym, jak Adam poinformował ją, że bukiet mu się nie podoba. Kobieta ot tak, po prostu, bez najmniejszych zastrzeżeń rzuca bukiet, o którym Miauczyński wspominał wcześniej w marzeniach, dlatego że usłyszała słowo dezaprobaty. To, co Adam nazywa partnerstwem i pełnym zrozumieniem, w ogólnie stosowanym języku nazwano by najprawdopodobniej poddaństwem, ale związek idealny istnieje w marzeniach bohatera, a tam dobór określeń należy w końcu do niego.
Kobieta idealna 4

Niepokojąca jest poza tym intelektualna warstwa kobiety idealnej, bo chociaż ma ona bez słów rozumieć inteligenckiego bohatera, trudno dociec, w jaki sposób miałaby go rozumieć. Z pewnością nie dzięki rozumowi, bo niezauroczony kobietą widz z trudem szukałby w jej wypowiedziach i reakcjach błyskotliwości, która podobno miała ją odróżniać od żony bohatera. Człowiek zakochany nie myśli rozsądnie, ale dialogi zakochanej pary, zwłaszcza przy pierwszym spotkaniu prowokują pytanie, czy ta kobieta w ogóle myśli. W Nic śmiesznego pierwsze spotkanie Adama z Małgorzatą (Monika Donner-Trelińska) wygląda tak:

Małgorzata: Też tu mieszkasz?

Adam: No, też.

M: Ja też, to fajnie, nie?

A: No wspaniale.

M: Nienawidzę tego miasta.

A: Ja też.

Dialog nie jest porywający po żadnej ze stron i właściwie jedyną różnicą pomiędzy rozmowami z żoną, a wstępną konwersacją z Małgorzatą jest to, że ta druga na wszystko się zgadza, poza tym mniej mówi. Podkreśla się tu przede wszystkim zgodność, a czego zgodność, to już lepiej przemilczeć.

Na pierwszej napotkanej przez Adama domniemanej Małgorzacie (Ewa Grabarczyk) niesamowite wrażenie robi służbowa rozmowa przez telefon, w której Adam udaje maczo:

ADAM: No i co ty w mordę pierdolony babusie, co ty? W chuja lecisz, czy się z własnym kutasem na łby zamieniłeś?

…i dalej w podobnym stylu, aż wreszcie wyszukane pożegnanie: „Trzymaj się ramy, to się nie posramy”, a Małgorzata jest wręcz zachwycona.

Jedyne, czego możemy się z tych sytuacji dowiedzieć, to że na kobiecie idealnej łatwo zrobić wrażenie i że gustuje ona w mężczyznach silnych, nieokrzesanych, a inteligencja jest ostatnim z kryteriów, według których dobiera sobie partnera. I tu pojawia się pewna niezgodność, bo przecież Adam wcale nie jest silny, czyli nie spełnia oczekiwań idealnej partnerki. Wydawałoby się, że kobieta idealna powinna idealnie pasować do wyobrażającego ją sobie mężczyzny, ale w przypadku Adama Miauczyńskiego tak nie jest i być nie może, ponieważ on sam nie wie, kim naprawdę jest i w związku z tym kobietę idealną dopasowuje do własnego ideału męskiego, a nie do siebie. Dlatego właśnie w związku stara się udawać, ukrywać swoje wady i traci idealną kobietę na rzecz kolegi z pracy.

Kobieta idealna 5

Inny problem polega na tym, co by było, gdyby idealna kobieta została. W Dniu Świra okazuje się, że nic, ponieważ Adam mówi, że jednak nie będzie żył z nią długo i szczęśliwie, bo może spotka jeszcze jakąś inną, doskonalszą kobietę i to pomimo prawionych synowi (Michał Koterski) morałów, że prawdziwa miłość i ślub są bardzo ważne. Po prostu bohater podświadomie zdaje sobie sprawę, że jego marzenie jest utopią, że on sam do niego nie dorasta i wobec tego musi ono pozostać marzeniem.

Realizację pragnień pokazuje film Ajlawju, w którym Adam (Cezary Pazura) naprawdę spotyka Małgorzatę, a właściwie Gosię (Katarzyna Figura) i rozpoczyna z nią romans. Niestety inna forma imienia łączy się z niedoskonałością kobiety. Adam, chorobliwy perfekcjonista, ma nieustannie pretensję, że coś jest nie tak, coś zgrzyta i za każdym razem wraca do Łodzi, żeby przezwyciężyć złe wrażenie. Po powrocie do Wrocławia znowu widzi Gosię jako piękną, uśmiechniętą, rozświetloną słońcem kobietę, ale ten efekt nietrudno popsuć, bo a to spóźnienie, a to drażniące dotykanie jakiegoś znajomego, a innym razem znowu picie. Co gorsza Gosia musi właśnie pić, żeby móc spełniać życzenia Adasia i pozbyć się własnych obiekcji, gustów opinii albo po to, żeby wyraźnie powiedzieć Adamowi, czego od niego oczekuje. Związek, chociaż jest namiastką szczęścia, najwyraźniej zmierza w niedobrym kierunku i można się spodziewać, że w najbliższym czasie Gosia zmieni się w niechcianą żonę albo zostanie rzucona, dla uniknięcia tej fatalnej przemiany (tak jak została rzucona Ela z Dnia Świra i Wszyscy jesteśmy Chrystusami).

No comments:

Post a Comment